What's happening?

Słodki koniec dnia ONLINE

JĘZYK POLSKI NAPISY ENG

Aktualnie oglądający użytkownicy - 121

ONLINE HD 6399 Wyświetleń Report Error

    Słodki koniec dnia

    Słodki koniec dnia online

    Jun. 21, 2019Poland92 Min.PG
    Twoja ocena: 0
    3.3 4 głosy

    Ciekawy polski film

    Obawy związane z imigracją, terroryzmem i nacjonalizmem są tematem przewodnim wielu prac w tym roku. Prawdopodobnie żaden z filmów nie porusza tak złożonych zagadnień w tak potężny, ale okrężny sposób. Mówimy o filmie „Dolce Fine Giornata (Słodki koniec dnia)” Jacka Borcucha. Zagrają w nim gwiazdy polskiego kina. Między innymi Krystyna Janda jako sławna poetka, która prowadzi godne pozazdroszczenia życie na emeryturze. Oczywiście pod toskańskim słońcem gwałtownie łamie się, gdy jej „artystyczna licencja” w publicznym wystąpieniu wydaje się akceptować zamachowców-samobójców.

    W tym bardzo europejskim podejściu do różnych tematów z gorącymi przyciskami brakuje łatwych do zamknięcia elementów, które ułatwiają marketing. Ale jest to świetna piąta funkcja dla aktora, który został autorką Borcucha. Tak samo dobry, ale bardzo różniący się od doskonałego nastoletniego punkowego retrospektywa z 2009 roku „All That I Love”. Dystrybutorzy specjalni mogą teraz chcieć wejść na pokład swojego pociągu. Jako kolejny film czy dwa takie silne mogą uczynić go tak znaczącym nazwiskiem artysty, jak rodak Paweł Pawlikowski.

    Czy faktycznie będzie taki słodki?

    Wszyscy są zszokowani wiadomościami o zamachowcu-samobójcy, który uderza w zatłoczone miejsce turystyczne w Rzymie. Zabeira przy tym niezliczone życie. Wkrótce potem Marie przyjmuje lokalną nagrodę w ratuszu, wykorzystując tę ​​okazję, by przedstawić namiętną, ale nieco podżegającą quasi-polityczną mowę. Jej intencją może być promowanie (lub chęć) pokoju, ale jej instynkty literackie powodują, że jej retoryka jest zniekształcona. Co sprawia, że ​​wydaje się, że oklaskuje terrorystów jako nową formę „sztuki”. Najbardziej wątpliwe cytaty brzmią wirusowo, powszechne wstrząsy są natychmiastowe. Marie tylko wzmaga swój nagły parias, odmawiając wyjaśnienia tego, co „naprawdę” miała na myśli. Konsekwencje nie są jednak tak łatwe do uniknięcia dla niej samej . Nie może ich uniknąć także Nazeer, którego etniczne korzenie również teraz zachęcają do otwartej wrogości.

    „Dolce Fine Giornata” może być polskim filmem o obcokrajowcach zanurzonych we Włoszech. Ale jeśli już, to wydaje się niemal w stylu francuskim. Mianowicie: mieszanka intelektualnego przekomarzania się, nie do końca wyjaśnionych relacji, komedii osobistych przeciwników i dramatycznego (ale nie melodramatycznego) napięcia. Wydaje się mieć duży wpływ na ekskluzywne kino galijskie ostatnich kilku dekad. Marie jest nawet karana, gdy mówi się, że znalazła się w nowym Michelu Houellebecqu, magnesie raczej kontrowersji niż adoracji.

    No to słodki koniec dnia?

    Nie ma w tym nic złego ani sposobu, w jaki Borcuch i współautor Szczepan Twardoch malują wszystkie istotne kwestie i główne postacie w odcieniach moralnej dwuznaczności. Nie ma prostych odpowiedzi, a wyświetlane zachowania można oglądać pod różnymi kątami, nawet w ich najbardziej ekstremalnych warunkach. Szef policji jest uprzejmym typem konserwatywnej nemezis dla liberalnej nosicielki Marie. Jednak w konfrontacji, która kończy film, zdajemy sobie z tego sprawę – być może nawet dla nas – skutecznie przekształciła się w „złego faceta”.

    To zakończenie przychodzi niewątpliwie zbyt ciężko i pociągając wizualnie. Ale poza tym „Dolce Fine Giordana” jest znakomicie wykonana na wszystkich poziomach, równowaga swobodnego i eleganckiego rozciągania się od struktury narracji do często trzymanej w ręku (ale nadal przystojnej) kamery Michała Dymka i zapraszającego charakteru otoczenia (zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz). Występy są doskonale dostrojone, a Janda bez trudu przekonuje jako skomplikowany, hojny, ale nie zawsze sympatyczny umysł, którego hedonistyczne apetyty nie mają już wymówki młodości. (Nie możesz jednak obwiniać Marii za Nazeer, jednak de Moor czyni go potężnym człowiekiem, któremu można się oprzeć.)

    Podczas gdy oryginalny wynik Daniela Blooma zapewnia subtelniejsze akcentowanie, był to inspirujący wybór, aby włączyć niektóre pre-rockowe przeboje, zwłaszcza Sinatrę śpiewającą „To był bardzo dobry rok” – klasyczny popowy wyraz tego jesiennego samozadowolenia, który Maria Linde może mieć równie dobrze zrujnowana dla siebie.

    Słodki koniec dnia
    Słodki koniec dnia
    Słodki koniec dnia
    Słodki koniec dnia
    Słodki koniec dnia
    Słodki koniec dnia
    Słodki koniec dnia
    Oryginalny tytuł Dolce Fine Giornata
    Ranking IMDb 6.0 465 głosów
    Ranking TMDb 6.9 4 głosów
    53 Komentarze
    Zaloguj się, aby brać udział w dyskusji.

    Marysia Wójtowicz
    Mogę oglądać ulubione filmy online na laptopie i telefonie kiedy chce! super opcja. Wieczorami czasami serwery są przeciążone dlatego rejestracja jest konieczna, ale na szczęście to szybka akcja

    Wiktoria Bieniek
    OMG! Świetnie, uwielbiam te strone, na początku nie chciałam się rejestrować, ale teraz nie żałuje. Świetne produkcje i premiery!

    Laura Piotrowska
    Jakość 4k czy jakość HD. Ja szczerze nie widzę różnicy ale polecam. Cały film Słodki koniec dnia online na duży plus.

    Maja Dudzik
    Rejestracja bardzo prosta, zajęła mi 2 minuty, a przyjemność z oglądania niezapomniana.

    Mariusz Ponikowski
    Polecam obejrzeć na telewizorze z dobrym dźwiękiem. Efekty są super!

    Justyna Musiał
    Jedna z lepszych produkcji online jakie ostatnio widziałem!

    Patrycja Chowaniec
    Niesamowite zakończenie! ale nie będę spoilerował Film Słodki koniec dnia online wymiata!

    Robert Balcerzak
    Czy rejestracja jest na pewno darmowa?

    Michał Wiktowski
    Tak, właśnie się zarejestrowałem i wszystko działa bez zarzutu. Aczkolwie film Słodki koniec dnia nie za bardzo mi siadł. Nie moje gusta.

    Danuta Tyreńska
    Dokładnie tak, rejestracja zajęła dosłownie minutę. Znalazłam swoje ulubione filmy i seriale. Przez to wszystko zaczęłam woleć oglądać filmy w domu niż w kinie.

    Joanna Kasperczyk
    Oceniam film Słodki koniec dnia na mocne 7. Niestety ja wolę oglądać w filmy w kinie, niż w domu na sofie..

    Damian Makowski
    Jak dla mnie film mocno przereklamowany.. Wolę oglądać filmy z napisami, niestety ale Lektor zagłusza dużo. Niestety napisy w mojej wersji były trochę przyśpieszone.
    Udostępniono19